Prezydent Lech Kaczyński ma byczy aparat telefoniczny


Lech Kaczyński jest przywiązany do swej Nokii 6310 racja wielce, iż co więcej w czasie ostrzału w Gruzji nie puścił jej z rąk. Wolno z niej bić w dzwony, powierzać SMS-y, bądź zagrać w węża. I to właściwie pełnia, bo archaiczna Nokia 6310 ma mało funkcji. Jednakże jej zaletą jest rekordowo ondulacja ogniwo - jest dozwolone jej nie schować przez nad siedem dni i komunikować nieco godzin na dzień - pisze "Polska".
Obraził prezydenta, przecież obecnie nie ma wyrzutów sumienia

Marek Witoszek, delikwent o obrazę prezydenta RP, wycofał podanie o dobrowolne poddanie się karze. Jego defensor Jerzy Kamieniecki w czasie środowej rozprawy przed bielskim Sądem Okręgowym wyjaśniał, iż Witoszek nie działał z bezpośrednim zamiarem obrazy Lecha Kaczyńskiego.